16. Marzenie Mojry cz. 2

josh-boot-177342

Obie bransolety lśniły, ale początkowo zgodny rytm rozbłysków prędko zmienił się w chaotyczny taniec znaków. Mina Dawida znamionowała, iż nie miał zamiaru odpuścić jej za to, co teraz zrobiła…

Gdy tryb miłosny stał się jedynie rozrodczym, pchnął dziewczynę na murawę, poddając się wpływowi bransolety na tę jedną szaloną chwilę. Pocałunek, jako efekt działania uwolnionych przez symbionty hormonów, przepełniony był zwierzęcym pożądaniem. Żadne z nich nie zdawało sobie sprawy, jak trudno jest zapanować nad wpływem bransolety, lecz rozżalony samolubnym zachowaniem Mojry Dawid przysiągł sobie, iż więcej jej na to dostrojenie nie pozwoli.

Nawet nie wiedział, kiedy zrzucili ubranie ani jak długo trwało owo bezrozumne zespolenie. Po wszystkim Mojra płakała, on zaś czuł kompletny niesmak. Siedział sztywno, zapatrzony w taflę wody i zastanawiał się, jak miał sobie poradzić ze swoim planem działania…

-Przepraszam, Dawidzie – pociągnęła nosem jeszcze kilkukrotnie, patrząc smutno na jego nagie plecy. – Sądziłam, że mimo wszystko tobie na mnie zależy tak, jak mi na twojej osobie…

-Nie potrafię czuć tego co ty bez zgody symbiontu – wysyczał kolejny raz, bo miał dość faktu, iż musiał wiecznie tłumaczyć rzecz, zdawałoby się, oczywistą. – Poza tym mężczyzn uczy się, by nie zmuszali swoich partnerek do dostrajania, czy naprawdę uważasz, iż w drugą stronę nie zasługuję na podobne prawo wyboru?

-Ja… – zająknęła się, blednąc zupełnie, ponieważ zrozumiała jego złość.

-Chcę zostać przywódcą Osady, Mojro i zmienić wiele rzeczy w obecnym systemie. Nim nie zdobędę tego tytułu, nie mogę sobie pozwolić na nic takiego, co odwróciłoby moją uwagę, rozumiesz? Nie chcę jeszcze dzieci, ponieważ nie mogę dopuścić, by odsunięto mnie od walk.

-Wiem… – przełknęła z trudem ślinę – kiedyś wspominałeś o tych marzeniach.

-To nie są marzenia, lecz cel, jaki osiągnę – stwierdził sucho, ubierając się z powrotem. – Szkoda, że nie widzisz tej różnicy…

Co prawda odprowadził ją do jej legowiska i nie było absolutnie żadnej możliwości, by mógł zerwać ich więź, o ile nie dostroiłby się z inną kobietą, ale Mojra i tak kompletnie się załamała. Kolejny raz uraziła dumę człowieka, którego symbiont wskazywał na idealnego przywódcę. Przecież wiedziała, że jaguar symbolizował właśnie dumę i waleczność, a ona ciągle tę dumę deptała. Jastrząb był wytrwały i bezlitosny, a ona cały czas pokazywała swoją słabość. Jelenia… szlachetnego, gotowego bronić całe stado własnym ciałem i stworzonego, by rządzić, zwyczajnie zignorowała.

Przeklinała swoją popędliwą naturę i brak zrozumienia dla tak oczywistych znaków. Nie miała szans na pełne dostrojenie z kimś tak różnym od niej samej i powinna była słuchać, gdy próbował jej to wytłumaczyć w przeszłości. Opadła zapłakana na swoje łóżko, użalając się nad własnym zaślepieniem.

***

Dawid odetchnął głęboko we własnym legowisku już w pełni opanowany. Jeleń przyglądał mu się badawczo, gdy przygotowywał się do snu z beznamiętnym wyrazem twarzy.

-Związałeś się z tą małą przyjaciółką, prawda? – przekrzywił łeb, węsząc w powietrzu.

-Niestety tak, zresztą jak sam przewidziałeś – mruknął smętnie – Nie chciała czekać ze zmianą w inny poziom związku…

-To przecież nic nie szkodzi. Powinieneś się rozmnażać, potrzebujemy nowego, silnego pokolenia…

-A jeśli spotkam lepszą partnerkę, tę mam tak po prostu porzucić? – prychnął niezadowolony – Poza tym, by nie utracić statusu w Osadzie, muszę ciągle brać udział w walkach i udowadniać na nich swoje umiejętności przywódcze, a obaj dobrze wiemy, iż pary z dzieckiem są od walk odsuwane.

-Też racja… Chociaż byłem pewny, że ci na niej zależy.

-Jest miła, mimo że nieco męcząca – skrzywił się – Ale to za mało, chciałbym mieć partnerkę, której mógłbym zaufać i mieć w niej oparcie. Mojra mi tego nie da, jest na to za delikatna i marzycielska. Ona wymaga ciągłej opieki… Widziałem jej treningi, sam dobrze wiesz, że to czysta psioniczka. W walce z Pożeraczami, jeśli zwrócą na nią uwagę i nie będzie mnie w pobliżu, zwyczajnie zginie…

-No, no… To była chyba najdłuższa wypowiedź naszego człowieka, co? – jaguar wszedł przez otwarte okno, wyśmiewając się złośliwie.

-Prawda, ale trochę się mu nie dziwię. Od lat dąży do tego, by wypełnić plan, a ta mała uparła się, że musi być koniecznie z nim, bo jest najsilniejszy…

-Rozmawiałeś z jej towarzyszami, że tak twierdzisz? – kot przeciągnął się leniwie, wypowiadając te słowa.

-Oczywiście, że tak, za kogo mnie masz? – grzebnął racicą z wyraźnym oburzeniem, Dawid w tym czasie ułożył się na futrach zamyślony.

Już tydzień wcześniej przeczuwał kłopoty. Jaki by nie był finał dzisiejszego dnia, straciłby przyjaciółkę i niestety miał w tej materii rację. Mojra go nie rozumiała, a chociaż on świetnie radził sobie z rozgryzieniem jej problemów i oczekiwań, nie potrafił ich zaakceptować. Żałował jej, ale nic na to nie poradziło jego chłodne kalkulowanie, gdy do czynienia miał z kimś równie uczuciowym.

Następnego dnia będzie musiał udać się z dziewczyną do Starszyzny, by omówić związek, w jakim się znaleźli. Wspólne treningi i mieszkanie… Jakże przeklinał dzień, w którym czekała na niego przed legowiskiem, błagając o dostrojenie. Sam się sobie dziwił, jak bardzo był rozżalony i zły na decyzję symbiontów, by ich sparować. Jeszcze kilka lat temu przyjąłby tę sytuację zupełnie obojętnie, a teraz roztrząsał to na czynniki pierwsze…

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowa Era i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „16. Marzenie Mojry cz. 2

  1. Lady_G pisze:

    Ależ mam mieszane uczucia. Tyle się mówi o molestowaniu kobiet, a tu małolata wykorzystała faceta…

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s