3. Dążąc do celu

quentin-dr-141444

Dawid był jedynym w swojej społeczności, jaki posiadał więcej niż jedno symbiotyczne zwierzę. Z pobliskich Osad znane były jeszcze dwa przypadki i oboje mutantów zaliczało się do elitarnych jednostek. To dobrze wróżyło przyszłości Dawida nawet, gdy brało się pod uwagę nietypową ilość jego symboli i niezdolność znalezienia sobie kogoś do Pary Bojowej.

Z jego grupy nie wrócił tylko jeden chłopak, jego ciało wyciągnięto z Lasu dużo później. Popełnił samobójstwo, gdy nie mógł znaleźć dla siebie towarzysza. Nie chciał ryzykować życia poza marginesem, pośród osób niezwiązanych symbiozą i chociaż Dawid pogardzał jego uczynkiem, to jakaś jego część go rozumiała.

Teraz, gdy był pełnoletni, mógł zacząć faktycznie wcielać w życie swój plan przejęcia władzy. Omówił go ze swoimi zwierzętami, które poparły każdy szczegół poza jednym.

-Nie możesz zakładać, że nigdy nie znajdziesz partnerki bojowej. Mogła się urodzić daleko w innej Osadzie, ale na pewno jakaś istnieje.

Jeleń tupnął przed nim, podkreślając swoje słowa.

-Rzadko Osady wymieniają się osobami bez Pary… Szansa jest bliska zeru, muszę tak urosnąć w siłę, by wybór mojej osoby był jedynym słusznym nawet, gdybym w walce okazał się niekompletny i do tego niezdolny do rozmnażania.

-Typowe dla ludzi: same jeśli, jeśli, jeśli. Walcz, z naszą trójką nadrobisz brak wsparcia Uzdrowicielki – ryk wielkiego kota zatrząsł ścianami legowiska Dawida.

Chłopak przewrócił oczami i po chwili wstał, otrzepując spodnie.

-Później wpłyniesz na Osady, wprowadzisz częstsze wymiany. Przyłączysz do was grupy zbyt małe, by mogły przetrwać same i znajdziesz partnerkę bojową. Nie możesz się poddawać na żadnym polu, to niegodne przywódcy – karcący skrzek jastrzębia wywołał u niego lekki ból głowy.

-Dobrze, niech wam będzie. Jeśli chcę wyjść za Barierę, muszę udowodnić, iż NA RAZIE poradzę sobie nie gorzej od osób w Parach.

Jego plan zakładał, iż przed starszyzną będzie walczyć z każdą parą z Osady, by pokazać, iż jest w stanie je pokonać, a było ich dokładnie dwadzieścia jeden. Nie każda z nich składała się z Wojownika i Uzdrowicielki. Czasami musiałby stawić czoła dwójce Wojowników, a to wymagało od niego dobrej strategii, którą począł powoli układać w głowie. Miał mnóstwo pomysłów na to, jak usprawnić system, ale bez władzy i poważania…

Podniósł swoją twarz o zdecydowanie zarysowanej szczęce z wyrazem determinacji. Jego lekko orli nos i zimne spojrzenie dodawały mu powagi, ale ani owe pozory ani wskazania bransolety nic nie znaczyły, jeśli nie wykazałby się siłą. To na niej opierała się obecnie ludzkość, nie było już miejsca na współczucie i opiekuńczość, nawet inteligencja niewiele znaczyła dla większości Osad. ON wiedział, że samymi mięśniami nie pokonają Pożeraczy, ale by przekonać o tym pozostałych, potrzebował czasu.

*

Nie pozwolił na to, by plotki o jego potrójnym związaniu zdążyły umrzeć naturalną śmiercią, nim rozpoczął realizację swojego planu. Na pojedynek przed Starszyzną wyzwał swoich pierwszych przeciwników i wcale nie wybrał najsłabszego ogniwa. Nie odmówiono mu, chociaż wszyscy pukali się w czoło, że nie miało to większego sensu.

Na arenie treningowej stanął więc jako samotny mężczyzna, niecały tydzień od inicjacji. Jego przeciwnikami była jedna z najlepszych Bojowych Par, składająca się z dwójki wojowników. Związani byli z panterą oraz sową, toteż spokojnie mógł zawierzyć eliminację zagrożenia ze strony owej dwójki stworzeń, jeśli tylko jego własne okażą się wystarczająco zdolne w walce.

Niższy od niego jasnowłosy brodacz zmienił tryb swojej bransolety, do której automatycznie dostroiła się ta należąca do jego krótkowłosej kobiety. Zadęto w róg, Dawid zmienił swój wzór dopiero w ostatniej chwili, gdy owa para rzuciła się na niego z dwóch stron. Posiadali łącznie dziesięć znaków, z czego po cztery takie same na głowę. On w pojedynkę uaktywniał ich całą pulę jedenastu, gdyż jego zdolności psioniczne i fizyczne były sobie równe. Regenerował się też nie gorzej od tych, którzy posiadali pomoc przeciętnej Uzdrowicielki.

Poczuł, jak rozpiera go energia symbiontu. Zmysły wyostrzyły się, umysł pracował na zwiększonych obrotach. Zaraz wypatrzył lukę w ataku mężczyzny i rzucił się na niego z pięściami, zwinnie unikając ataku obojga. W tym samym czasie odepchnął od siebie kobietę z taką siłą, iż przeleciała całą długość okręgu, uderzając w ścianę z trzaskiem. Tak wyliczył uderzenie, by jej nie zabić, ale złamania nie wykluczał…

Nie zwracał uwagi na swoich zwierzęcych towarzyszy, którzy walczyli z dwójką stworów owej Pary. W oddali słyszał tylko ryki i różnorakie skrzeki, więc zostawił je samym sobie. Krążył wokół Wojownika, który z wściekłym wrzaskiem rzucił się na niego, jakby go kto oparzył. Czasami wpadali w szał, gdy ich połówka traciła przytomność albo życie… Musiał jakoś poradzić sobie z tym berserkiem i miał nawet dobry sposób. Wyskoczył nad nim, rzucając przy tym piachem w oczy. Gdy mężczyzna wściekle tarł oczy, węsząc i powarkując jak zwierzę, Dawid skupił się na usypiającej fali. Zmusił ciało drugiego Wojownika do posłuszeństwa, więc już po chwili ten upadł na ziemię kompletnie nieprzytomny.

Z widowni dobiegły go skandowania. Odgarnął swój ciemnobrązowy warkocz, by nie przeszkadzał i obrzucił resztę ludzi chłodnym spojrzeniem. Obok niego pojawiły się jego trzy zwierzęta, wystarczający dowód na ich zwycięstwo nad wrogą dwójką, więc z uśmiechem obserwował pozostałe na widowni Pary. Już on im udowodni, kto z nich jest niekompletny!

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowa Era i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „3. Dążąc do celu

  1. Lady_G pisze:

    Ach ten testosteron 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s