1. Prolog

sebastian-unrau-48222

Na zewnątrz siąpił deszcz. Szarymi, nijakimi ulicami stolicy szli zgarbieni mieszkańcy, zakrywający głowy pod kapturami swoich zniszczonych płaszczy. Miastem rządziło rozpasanie obecnego władcy Ma’ana I, przez co odważniejszych nazywanego Głupcem. Każdy, kto służył mu wiernie, przyklaskując polityce władcy, mógł bezkarnie cieszyć się dobrami królestwa kosztem obywateli płacących nieludzkie podatki. W całym, ogromnym przecież kraju, panowała bieda. Ludzie bali się podnosić głos i skarżyć na ten stan rzeczy, bowiem Ma’an wszystkich przeciwników karał śmiercią i czynił tak od samego początku swego niedługiego panowania. Mimo lęku, jaki budził, krążyły o nim pogłoski, jakoby zamordował swoich starszych braci. Co prawda z całej piątki oficjalnie zginęła jedynie dwójka najstarszych, zaś pozostali bracia zaginęli krótko przed śmiercią ich ojca Raffyda zwanego Próżnym, i tak szeptano po kątach o zamordowaniu także owych zaginionych książąt. Mimo wszystko sam fakt przekonania, iż zdolny był do podobnego zachowania nie przysparzał mu powodów do miłości poddanych i wcale go ona nie interesowała…

Wewnątrz budynku tak podobnego do wszystkich sąsiednich wzdłuż owej brudnej od śmieci i resztek ulicy, przez którą przejeżdżały powozy i przechodzili zmęczeni ludzie tutaj pomieszkujący, rozbrzmiewały kobiece wrzaski, jakim towarzyszyły wybuchy śmiechu trójki mężczyzn. Nikt jednak nie podniósł głowy, wszyscy udawali głuchotę, bo lepiej było nie wiedzieć, nie reagować i żyć… Wreszcie krzyki ucichły, lecz z budynku wypadła zapłakana dziewczynka, na oko dziesięcioletnia, o splątanych czarnych włosach i lekko skośnych oczach tej samej barwy. Jej blada twarzyczka rumieniła się teraz od płaczu, jakim zanosiła się spazmami. Z prostego nosa spływały smarki, lecz nie dbała o to, podbiegając do przechodniów i znajomych sąsiadów z błaganiem o pomoc. Jej odzienie było może nieładne i zużyte, lecz czyste i pocerowane przez spracowane ręce matki dziecka. Za małą wyszła trójka gwardzistów o roześmianych obliczach, ich pełne złośliwości oczy jawnie kpiły z rozpaczy, jaka nią zawładnęła.

-Nie rycz, mała! – zawołał najroślejszy z nich, dając kuksańca stojącemu obok brunetowi, by coś dodał od siebie.

-Właśnie, twoja matka sama zasłużyła na swój los. Była winna królowi mnóstwo pieniędzy z niezapłaconych podatków, musiała ponieść karę.

-Prooszę, moja mama! – załkała jeszcze głośniej, łapiąc za płaszcz sąsiada, jaki był bliskim przyjacielem jej rodziny od lat. Ku jej zdumieniu ten odepchnął ją przerażony i uciekł prędko, popatrując z lękiem na sługusów króla.

-Nikt ci nie pomoże, maleńka – zachichotał potężny szatyn o ewidentnie złamanym nosie, chwytając ją za ramię i potrząsając nią z wyrazem satysfakcji na ohydnej twarzy.

-Wykonaliśmy rozkaz, a że przy okazji mogliśmy się odrobinę zabawić… – wycharczał najniższy z całej trójki, oblizując lubieżnie wargi dla podkreślenia wypowiedzi. – Niezła była, co nie?

-Prawdę powiadasz – został nagrodzony klepnięciem w plecy i uśmiechami pozostałej dwójki.

Ylana zacisnęła piąstki w bezsilnej wściekłości, w jej sercu wezbrała nienawiść. Było to dla niej zupełnie nowe uczucie, dotąd znała tylko bezgraniczną miłość do matki i sympatię do innych ludzi, jacy okazywali im obu swoją troskę. Ten dzień przekreślił jej życie, wypaczył postrzeganie świata, oto bowiem zgwałcono i zabito jej matkę tylko dlatego, iż wolała zapewnić swojemu jedynemu dziecku jako taki byt zamiast oddać wszystkie pieniądze na podatki dla króla. Już nie płakała, zamiast tego odprowadzała ową trójkę pałającymi oczami z dziką determinacją w sercu.

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Legendarni Magowie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „1. Prolog

  1. Lady_G pisze:

    Czekam na więcej!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wiking pisze:

    Niczym za rządów Pis. 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s